Sara_Snape
Sob Mar 10, 2007 2:18 pm
Co o tym myślicie czy powinno się zmienić zapis w konstytucji czy nie.
Czy kobiety powinny usuwać ciążę kiedy chcą czy tylko kiedy gdy:
- zostaną zgwałcone
- zagrożone jest ich życie
- płód - dziecko w łonie matki jest nie uleczalnie chore ?
Co o tym myślicie
Petrus
Nie Mar 11, 2007 10:05 am
IMO obecne prawo polskie jest całkiem dobrze sformułowane w tej sprawie... nie wiem czy jest sens go zmieniać, jest zgodne z nauką Kościoła więc nie wiem dlaczego sam Giertych chce je zmieniać O.o
No ale to już pewnie takie zboczenie, jak to ktoś kiedyś powiedział "Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu"
Sara_Snape
Pon Mar 12, 2007 9:41 am
no cóż mogę powiedzieć jestem kobietą i moim zdaniem powinno zostać tak jak jest
karolajna
Pon Mar 12, 2007 2:16 pm
IMO obecne prawo polskie jest całkiem dobrze sformułowane w tej sprawie... nie wiem czy jest sens go zmieniać, jest zgodne z nauką Kościoła więc nie wiem dlaczego sam Giertych chce je zmieniać O.o
No ale to już pewnie takie zboczenie, jak to ktoś kiedyś powiedział "Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu"
,,Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu''...chodzisz ze mną do szkoły? Mój historyk uwielbia ten związek frazeologiczny....
Katalina Leone
Pon Mar 12, 2007 3:45 pm
Powiem tak: gdyby się nad tym głębiej zastanowić można przyznać rację temu praw ale ja i tak uważam to za okrucieństwo zabijać takie maleństwo, przecież Bóg nie jest idiotą i wie komu daje życie a kobietom się to niepodoba i usuwają dziecko
karolajna
Pon Mar 12, 2007 4:10 pm
,,przecież Bóg nie jest idiotą i wie komu daje życie'' jestem godna podziwu twojej wierze.......
konier88
Pon Mar 12, 2007 4:17 pm
Jak dla mnie, to to, czy kobieta usunie ciążę, to jej własny wybór, jaeśli jest głęboko wierząca i "boi się gniewu Boga" to nie usunie.
A giertychowi nic do tego.
(debil jeszcze chcial munduki)
Petrus
Pon Mar 12, 2007 5:56 pm
1. Karolajna - nie chodze z Toba do szkoły, zapewniam Cię, że nei tylko twój historyk zna różne powiedzenia.
2. Tak to prawda, Bóg nie jest idiotą, i z pewnością wie kiedy stworzyć nowe życie a kiedy nie...
W zasadzie to całkiem mądre zdanie i jeszcze się nad tym nei zastanawiałem, bo chodzi mi tutaj właściwie o sfere gwałtu, sam nei wiem co o tym myśleć, jeśli jednak prawo ustanowione przez Kościół jest takie a nie inne... więc może jednak warto tutaj w tym momencie posłuchać Kościoła
Aurietta
Pon Mar 12, 2007 6:34 pm
O, lol...
Wiele nieletnich matek, przepełnione sierocińce, a lud mówi, że jest za mały przyrost naturalny. To o co tu chodzi? Kompletnie nienormalnie!
Zgadzam się z tym, co napisała Sara w 1 poście.
Sara_Snape
Wto Mar 13, 2007 4:34 pm
dziękuję za poparcie Aurietta
_Hermionka_
Sro Mar 14, 2007 6:54 pm
to chyba wybór matki takiego dziecka i nikt do tego nie powinnien sie mieszać :-
Sara_Snape
Sro Mar 14, 2007 6:58 pm
no tak ale politycy nie mają ostatnio zajecia i się czepili czego bądz
_Hermionka_
Sro Mar 14, 2007 7:03 pm
własnie teraz pewnie matki są zestresowane
Aurietta
Sro Mar 14, 2007 7:13 pm
Teraz to kazdy jest zestresowany !
Sara_Snape
Sro Mar 14, 2007 7:15 pm
politycy bo zamałą dostają diete i nie mają na nowego Vipera
Aurietta
Sro Mar 14, 2007 7:17 pm
Noo...
Ja się tym zbytnio nie przejmuję. To, co się dzieje w dzisiejszej polityce, to szmira i chała. Pradziwe bagno! Mniejsza z tym...
Sara_Snape
Sro Mar 14, 2007 7:20 pm
masz racje zgadzam się
Aurietta
Sro Mar 14, 2007 7:21 pm
Mniejsza z tym...
Wróćmy do tematu...
hermionkaa
Czw Mar 15, 2007 12:28 pm
al eten temat jest jakiś...
Archeo_Mag
Czw Mar 15, 2007 9:42 pm
Obecne prawo jest w porządku i moim zdaniem nie ma potrzeby go zmienać. Giertych jak zwykle nie ma pojęcia i podstaw do wtrącania się w tak delikatne choć kontrowersyjne ustawy. Obecna została ustalona w taki sposób że nawet Episkopat się na nią zgodził. Starano się uwzględnić dobro matki a także jeszcze nie narodzonego dziecka. Całkowity zakaz aborcji sprawił by tylko że szara strefa powiększyła by tylko swoje obroty.
karolajna
Pią Mar 16, 2007 6:36 am
Obecne prawo jest w porządku i moim zdaniem nie ma potrzeby go zmienać. Giertych jak zwykle nie ma pojęcia i podstaw do wtrącania się w tak delikatne choć kontrowersyjne ustawy. Obecna została ustalona w taki sposób że nawet Episkopat się na nią zgodził. Starano się uwzględnić dobro matki a także jeszcze nie narodzonego dziecka. Całkowity zakaz aborcji sprawił by tylko że szara strefa powiększyła by tylko swoje obroty.
Zgadzam się w 100%. Gdyby zakazano aborcji bez żadnych wyjątków, to pojawiłoby się wiele fałszywych lekarzy, organizacji itp. Dużo by na tym zarobili...a nie wiadomo czy matka by przeżyła...
Sara_Snape
Pią Mar 16, 2007 4:15 pm
a jak zmienią prawo to i tak będą przeprowadzane nielegalne aborcje a giertych to kretyn. W czoraj oglądałam co z tą polską ? i ten blądyn w okularach z LPR powiedział że narud nie powinnien się wypowiadać w sprawach aborcji, to mnie totalnie rozwaliło że aż mi szklanka z wrażenia spadła
karolajna
Pią Mar 16, 2007 5:05 pm
Właśnie jak to przeczytałam to mi telefon spadł....
Sara_Snape
Nie Mar 18, 2007 6:06 pm
i co telefon cały
karolajna
Nie Mar 18, 2007 6:09 pm
Na szczęście....
Sara_Snape
Pon Mar 19, 2007 2:54 pm
a mojemu bratu ukradli Nokie 6020 i teraz rozpacza ale tata z londonu ma mu przysłać Nokie N70
konier88
Sro Mar 21, 2007 5:02 pm
nooooo, ale pomijając Nokie jakieś tam,
to politycy powinni wymrzeć (gdyby to było mozliwe)
w ogóle, to "politycy" to nazwa, stosowana do: głupków, złodzieji, kłamców i debili naraz
Otka
Sro Mar 21, 2007 9:44 pm
ja uważam że jest dobrze tak jak jest a giertych chce inaczej to jak mnie zgwalcą mam je urodzić jak zagraża mojemu zdrowiu i życui też lub jak ono ma chorobę nieuleczalna on ma zaćmę na mózgu a potem są domy dziecka z pożuconymi i niechcianymi dziećmi
żużka
Czw Mar 22, 2007 6:06 am
zgadzam się, że okrucieństwem jest aborcja, ale jeśli jest np. coś takiego, że wiadomo, że możesz nie przeżyć ani ty ani twoje dziecko jeśli będziesz chciała zostawić płód. i co wtedy? juz szykujesz sobie miejsce na cmentarzu bo niedozwolona jest aborcja?
Sara_Snape
Czw Mar 22, 2007 11:18 am
a widzieliście giertycha żone taka piękna jak noc pażdziernikowa a ona podobno też usuneła ciąże a tak się sprzeciwiają aborcji aborcja owszem ale w wyjątkowych sytuacjach, a oni chcą i nawet tego zbronić Giertych naprawde mie ma co robić nudzi mu się to niech sobie Warszawe posprząta jak mu się nudzi albo zacznie robić na drutach
piotereq
Czw Mar 22, 2007 11:23 am
niestety nie widzialem jego żony....
Sara_Snape
Czw Mar 22, 2007 11:32 am
nie masz czego żałować
konier88
Czw Mar 22, 2007 1:18 pm
co do aborcji, to jeszcze sie rydzyk wtrącił i twierdzi, ze: kaczynska nie wiedziala, ze podpisuje jak podpisała, ze tez jest przeciwna zmianie w Konstytucji, a oczywiscie kaczor boi sie stracic poparcie radia maryja i debil nic nie zrobił
Oj, politycy!
wy złodziejr i komicy
chcecie bardzo duzo kasy,
i rozprostwac swe kutasy...
wcziąz sie ze sobą kłucicie
i to nawet nie skrycie
oklamujecie ludzi
a w sejmie sie wam nudzi...
Sara_Snape
Czw Mar 22, 2007 2:11 pm
piotereq
Czw Mar 22, 2007 3:02 pm
Sara_Snape
Czw Mar 22, 2007 3:11 pm
prawda że wspaniały Romek
piotereq
Czw Mar 22, 2007 3:13 pm
prawda...w szkole powinno sie brac z niego przyklad...minister edukacji w koncu xPP
Sara_Snape
Czw Mar 22, 2007 5:03 pm
taki autorytet i wogóle
evan1984
Sob Kwi 07, 2007 5:25 pm
jak najbardziej jesli
-zmusi do tego sytajca finansowa
-matce lub dziecku zagraża życie
to moje głównie dwa powody do aborcji
Mrużka
Pon Kwi 09, 2007 6:12 pm
Ja nic nie mam przeciwko aborcji. oczywiscie tlyko w tragicznych przypadkach ale najlepiej jak wprowadza wiecej zabezpieczen zeby ne pojawialo sie niechciane dziecko ktore trzeba potem usuwac
żużka
Pon Kwi 09, 2007 6:25 pm
oczywiście dziecko żyje juz od pierwszych dni po zapłodnieniu, ale uważam że konstytucja nie powinna być zmieniania. jeśli ktos nie chce tego zrobić to nie zrobi ale wybór powinniśmy miec zawsze.
Poiccolo
Pon Kwi 09, 2007 6:26 pm
Macie racje ale kto zrozumie Romana
Mrużka
Pon Kwi 09, 2007 6:27 pm
heheh no tak... jego to chyba nikt nie zrozumie
Poiccolo
Pon Kwi 09, 2007 6:34 pm
Rozumie go tylko jego żona ale to nie zawsze
Mrużka
Pon Kwi 09, 2007 6:39 pm
jak wprowadzi mundurki to ja bede na skraju załamania! ale naszczescie jeszcz etego nie ustanowili ;p
Poiccolo
Pon Kwi 09, 2007 6:48 pm
ustalili od przyszłego roku mają być dzięki ci Panie ża ja już szkołe skończyłam i nie doczekałam mundurków
Mrużka
Pon Kwi 09, 2007 6:55 pm
O LOL to niezły łach bedzie ;(
Poiccolo
Pon Kwi 09, 2007 6:55 pm
Powodzenia
Mrużka
Wto Kwi 10, 2007 12:03 pm
ej ale wqogole przez takie tematy to czasmai klutnbie są tak jak juz sie raz zdarzyła...
Miss Anne
Sro Kwi 11, 2007 6:29 am
Przepraszam bardzo, ale ja uważam, że to wszystko jest chore. Aborcja już dawno powinan być legalna (i nawet za darmo ); jeżeli kobieta chce urodzić dziecko to urodzi, a jeżeli zostanie zgwałcona to i tak usunie dziecko. Chociaż w sumie równie dobrze mogłaby je urodzić i je oddać do adopcji, a nie odrazu zabijać.
Poiccolo
Sro Kwi 11, 2007 12:50 pm
woli usunąć niż oddać do adopcji i potem dziecko krzywdzi i siebie bo ma wyrzuty sumienia ale to wybór każdej kobiety
żużka
Sro Kwi 11, 2007 1:43 pm
qybór powinien być zawsze, a jeśli jakaś kobieta nie chce usunąć dziecka ze względu na np. wiare, to jej wybór. a reszta to co? ma umrzeć, bo ktoś ją zgwałcił i ma dziecko? a wyszły jakieś komplikacje i jest zagrożone jej życie i nawet nie ma wyboru?!
easyluk
Sob Kwi 28, 2007 4:11 pm
Zgadzam się z opinią , że to kobieta powinna decydować o tym czy chce urodzić czy nie chce. Kobiety są o wiele silniejsze psychicznie od facetów,ale jeżeli padną ofiarą gwałtu, to kiego ch*#ja chcą od niej tacy palanci jak Koń romano,czy ojciec dyrektor.Polecam im obejżenie filmu "Nieodwracalne". Ciekaw jestem czy nadal będą postulować za narodzinami.
dj master
Sob Kwi 28, 2007 5:29 pm
easyluk, oczywiscie, ze będa..a wiesz dlaczego?? bo sa zbyt tempi, żeby zrozumieć przesłanie tego filmu...popieram zakaz aborcji, ale z wyłączeniem gwałtu lub uposledzenia albo kalectwa dziecka, lub tez zagrozenia życia matki - wtedy to ona powinna decydować czy chce zyc lub czy chce wychowywac kalekie lub tez upośledzone dziecko
easyluk
Nie Kwi 29, 2007 8:47 am
Masz rację, żyjemy w czasach gdzie Idiota może zostać ministrem i żyć ponad prawem, ale Ty za byle co możesz zostać ukarany. Przypomina mi się odrazu "Folwark zwierzęcy" z jednym wyjątkiem.W tej książce Koń był uczciwy i pracowity, a obecny...? Bez komentarza..
Gony
Wto Maj 08, 2007 6:02 pm
ja jestem przeciw aborcji. nawet w tych 3 przypadkach.
kiedy ktoś zgwałci kobietę - to nie jej wina - kiedy usunie (zabije!) dziecko - już jej...
nieuleczalnie chore dziecko? - rozpoczynając współżycie matka (i ojciec) bierze na siebie odpowiedzialność - a nóż stanie się cud i dziecko zostanie wyleczone?
w trzecim przypadku jest już trudniej... ale się nie wypowiem, bo nie mi decydować o życiu matek
Gony
Wto Maj 08, 2007 6:06 pm
zgadzam się, że okrucieństwem jest aborcja, ale jeśli jest np. coś takiego, że wiadomo, że możesz nie przeżyć ani ty ani twoje dziecko jeśli będziesz chciała zostawić płód. i co wtedy? juz szykujesz sobie miejsce na cmentarzu bo niedozwolona jest aborcja?
to jednak co innego... w tym jednym przypadku aborcja powinna być dozwolona
Lusja
Sro Maj 09, 2007 9:32 am
Ja uważam, że to jest indywidualna sprawa jakiejśtam osoby i nie powinniśmy jej oceniać. A jak taakie dziecko jest chore? Hmmm... Z jednej strony życie, z drugiej strony jakiś zakład/szpital, gdzie lepiej nie mówić o standardzie życia. Jak jakieś dziecko jest poważnie chore, to dostaje tyle leków, że nie jest w stanie się ruszać. Nie zawsze, ale często tak jest. Nie mam pojęcia co bym zrobiła będąc w takiej sytuacji... Wolę nawet o tym nie myśleć. Co do gwałtu... Mi się wydaje, że takie dziecko można oddać do adopcji, ale to jest indywidualna sprawa tejże osoby.
Poiccolo
Sro Maj 09, 2007 9:38 am
Co do gwałtu... Mi się wydaje, że takie dziecko można oddać do adopcji, ale to jest indywidualna sprawa tejże osoby.
Adopcja i co dalej dziecko będzie się wychowywać bez rodziców i stanie się (oczywiście nie wszyscy) pasożytem rzerującym na społeczeństwie któro nie umi sobie poradzić w życiu bo tego życia nie zna. Ja mam kuzynke która została adoptowana i jej brat też i wyszła na ludzi ale tylko dlatego że moja ciotka ją wzieła i jej brata.
Lusja
Sro Maj 09, 2007 9:42 am
Czy ja wiem... Generalizujesz trochę, tak pisząc. To i tak nie od nas zależy jak zostanie ta sprawa rozwiązana
dj master
Sro Maj 09, 2007 11:04 am
Lusja, no własnie to od NAS zalezy - od społeczeństwa - nie pozwólmy by jakies barany na wiejskiej dyktowały kobietom czy, kiedy i ile maja rodzic...wracamy
do prl-u??
Poiccolo
Sro Maj 09, 2007 11:17 am
Roman by chętnie chciał bo do tego idziemy
Lusja
Sro Maj 09, 2007 11:49 am
Mi chodiło o to, że nie mamy wpływ na czyjąś decyzję, czy kobieta chce urodzić, czy nie i powinno dać się jej prawo wyboru. Słuchać trzeba
Poiccolo
Sro Maj 09, 2007 2:55 pm
acha, słuchać ale kto chce w tym kraju kobiet słuchać jak zwykle męska część narodu nas zpycha na dalszy plan
dj master
Sro Maj 09, 2007 8:21 pm
Sara Snape, to akurat odebrałem jako policzek...
Gony
Sro Maj 09, 2007 8:28 pm
troszeczkę przesadzacie... oboje ale ja już siedzę cicho
aranus_91
Czw Maj 10, 2007 5:59 am
Ja również uważam że to kobieta powinna decydowac czy ma urodzic dziecko czy nie. No wiecie, moja kuzynkia w wnieku 16 lat urodziła dziecko ale to tylko dlatego, że jej ojciec (37 letni dziadek:)) kazał jej urodzic. Poprostu uznali, że nie będzie z dzieckiem problemów, ponieważ nigdy nie byli w dołku finansowym.Najlepsze było to że chłopak który jej zrobił dziecko chce je razem wychowywac:) Obecnie mają po 20 lat.
dj master
Czw Maj 10, 2007 10:21 am
to juz inna sytuacja - ja mówiłem o tym kiedy kobieta zostaje zgwałcona lub kiedy dziecko ma sie urodzić kalekie albo upośledzone lub też gdy życie matki jest zagrozone - wtedy to ona powinna decydowac i uważam, ze ma do tego świete prawo, bo z takim kalekim i upośledzonym dzieckiem jest masa problemów, a ani jeden z tych urzedasów sie nim zajmowac nie bedzie, wiec jakim prawem ma podejmowac za matke decyzje??
Poiccolo
Czw Maj 10, 2007 11:20 am
dj policzek i co bolało masz czerwony znak a co aborcji to moim skronym zdaniem powinno zostać tak jak jest
dj master
Czw Maj 10, 2007 5:20 pm
Sara Snape, nie fizycznie mnie nie bolało, ale psychicznie owszem - zostałem zaszufladkowany jako meska, szowinistyczna świnia...miłe to nie bylo...i mówie to całkiem powaznie...
Poiccolo
Czw Maj 10, 2007 6:57 pm
Męska duma ja nie jestem feministką, miałam tylko przebłysk feminizmu
dj master
Czw Maj 10, 2007 8:17 pm
przykry w skutkach w każdym razie
Poiccolo
Czw Maj 10, 2007 8:19 pm
i się obraził. Nie bądz zły proszę i tak mi ci z hogsmedu dają popalić że im prawde w oczy powiedziałm to ty się nie odwracaj odemnie
dj master
Czw Maj 10, 2007 8:24 pm
Sara Snape, nie odwracam sie ale czuje sie dotkniety taka ocena - tym bardziej ze nigdy żadnej kobiecvie krzywdy nie zrobiłem...
Przepraszam, przepraszam, przepraszam i jeszcze raz przepraszam jeśli cię uraziłam - Sara Snape
Rampire
Czw Maj 10, 2007 9:15 pm
Nie kłóćcie się!
Moim zdaniem - aborcja powinna być dozwolona w przypadkach, gdy zagrożone jest życie matki. Przecież (oczywiście jeśli żadne narządy rozrodcze nie zostaną uskodzone) taka kobieta może zajść w ciążę ponownie, a dziecko, które by się urodziło, jeśli matka straciłaby życie, miałoby bardzo trudne dzieciństwo - w najgorszym przpadku trafiłoby do sierocińca.
Linka
Sob Cze 02, 2007 7:10 pm
Też tak uważam... Według mnie nie powinno sie zakazywać aborcji
Wallie
Pon Cze 04, 2007 3:14 pm
wiesz a jakby kobiete zgwalcili to co ma byc happy ze ma dzieciaka...??
Lugia
Pon Cze 04, 2007 11:56 pm
Ja jakbym została zgwałcona to nie wiem czy chciałabym to dziecko.
Kubasu
Wto Cze 05, 2007 11:02 am
kiedy kobieta zostaje zgwałcona lub kiedy dziecko ma sie urodzić kalekie albo upośledzone lub też gdy życie matki jest zagrozone
W takich przypadkach powinna być aborcja, a w reszcie.... np. pęknieta gumka, to jak juz rodzice chcą, bo jakby nie patrzeć to też dziecko niechciane.... W ogóle aborcja powinna być dostępna.
dj master
Wto Cze 05, 2007 11:13 am
w sumie też jestem za tym - bez przesady oczywiście - ale powinna byc legalna, bo niechciane dzieci zawsze cierpia...i po co sie maja tułać po domach dziecka?? albo skonczyć gdzies na ulicy??
Wallie
Wto Cze 05, 2007 1:11 pm
to w koncu dla ich (dzieci) wlasnego dobra i zdrowia....
Lusja
Wto Cze 05, 2007 1:22 pm
To nie jest moja sprawa osądzać innych. Aborcja powinna być legalna. Nie znamy pobudek kierujących taką osobą, nie postawimy się na jej sytuacji. Co do niechcianych dzieci - przez to, że urodziły się niechciane mają to często wypominane, że bez nich byłoby lżej... Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale zawsze jest prawo do wyboru i decyzja tych osób
Kubasu
Wto Cze 05, 2007 1:44 pm
Takie dziecko można nazwać "dzieckiem niczyim" , odtracony od swiata rodziny
dj master
Wto Cze 05, 2007 4:29 pm
Lusja, niestety nasi wspaniali i normalni inaczej...politycy sadza, ze tylko oni maja prawo decydować w tego typu kwestiach - i dopóki tak bedzie - nic sie nie zmieni w Polsce
Poiccolo
Sro Cze 06, 2007 8:40 am
w sumie też jestem za tym - bez przesady oczywiście - ale powinna byc legalna, bo niechciane dzieci zawsze cierpia...i po co sie maja tułać po domach dziecka?? albo skonczyć gdzies na ulicy??
I w tym momencie się z tobą zgadzam całkowicie duszą i ciałem dj masz racje jak mało kto
Maxi3000
Sro Cze 06, 2007 8:53 am
Według mnie aborcja powinna być tylko wtedy gdy jest zagrożenie życia kobiety, lub kiedy kobieta zaszla w ciąze przez gwałt. Zaś przeprowadzanie aborcji tylko po to żeby dzieci uchronić przed domem dziecka, to według mnie istna głupota.
dj master
Sro Cze 06, 2007 9:29 am
Maxi3000, nie to miałem na mysli...
chodziło raczej o hmmm... 3 prawo Newtona (akcja - reakcja) zależnosć przyczynowo-skutkowa, bo wyobraz sobie sytuacje, gdzie np dwoje młodych ludzi przez nieodpowiedzialność i głupote "dorabia" sie dziecka - nie chca go, nie są na nie gotowi...i co wtedy?? jesli rodzina tych ludzi sie nim zajmnie, to dzieciak ma szczescie, jesli nie to konczy w domu dziecka - a wiesz jak wyglada 90% takich osrodków w Polsce - masakra. Żadko sie zdaza ze takie dzieci wyrastaja na normalnych i w pełni funkcjonujacych w społeczeństwie ludzi...wiem co mówie, bo pomagam takim dzieciom...zycie dla takiego maluch to ciagłe poczucie alienacji i odrzucenia, świadomość bycia niechcianym i gorszym - konsekwencje sa zawsze tragiczne - dlatego juz lepsz jest wg mnie aborcja...
ale prawda jest tez to ze absolutnie nie popieram braku zachamowań w łózku - to juz jest inna sprawa i powinny byc na to jakies regulacje prawne - jednak jak do tej pory nik sie tym zając nie chce
Maxi3000
Sro Cze 06, 2007 10:47 am
Nawet jeśli rodzice nie bedą w stanie wychować dziecka bo nie są: dorośli, nie mają poczucia obowiążku wychowania dziecka, itp. to nie powinni go zabijać. Życie to prawdziwy dar, i decydowanie czy dziecko ma żyć czy nie tylko dlatego ze ma się swój jakiś wykrzywiony światopogląd, to niemożna nazwać inaczej niż tylko jako morderstwo. Nawet jesli dziecko trafi do domu dziecka, to wcale nie zostaje wyprane z uczuć, i przyszłości będzie w stanie założyć rodzine, (innym się uda, innym nie ale ci ktorzy osiągną sukces całą swoją miłość przeleją na dziecko).
dj master
Sro Cze 06, 2007 2:45 pm
odsetek takich dzieci jest znikomy - wiem ze legalizacja ( nie w pełni oczywiscie) aborcji jest co najmniej kontrowersyjna ale dla 80% dzieciaków życie w i po sierocińcu to horror zarówno fizyczny jak i emocjonalny...odwiedź kiedys rtakie dzieci (ale nie w dobrym finansowanym domu dziecka- jakich z reszta jest niewiele) lecz w takim zwykłym państwowym sierocińcu - zal serce ściska
Pomyluna Lovegood
Sro Cze 20, 2007 4:36 pm
nie wiem, czy powinna być legalna, czy nie. wydaje mi się, że jest dobrze jak jest. po za tym nalekcji przygotowania do życia w rodzinie, nauczycielka opowiadala jak byla w...hm...gdzieś tam...i ogladała zdjęcia z aborcji, że najpierw wyrywa sie głowką potem rączki nózki.. okropność
może jestem za mloda żeby wydawać opinie na ten ten temat, ale jednak uważam , ża aborcja nie powinna być legalna, a jeśli już to z takich powodów jakie są zapisane w konstytucji
you-are-everything
Sro Cze 20, 2007 7:01 pm
ugh. a osttanio słyszałam takie coś: jest rodzina z jednym dzieckie, ale matka zaszła znowu w ciąże. Nie chcą mieć drugiego dziecka więc decydują się na aborcje. Moja nauczycielka (koleżanka tej rodziny) nie jest za abborcją, więc przyszła do nich i powiedziała: "to zabijcie Julkę (to jedno starsze dziecko). Skoro możecie zabić to w brzuchu, nienarodzone to równiez możecie zabić to co się narodziło. Na jedno wyjdzie." Spojrzeli na nią głuupio, ale dziecka po tym nie usunęli. A moja nauczycielka ma racje. Jak mogą zabić te młodsze dziecko, to dlaczego nie zabiją twego starszego? To wszystko według mnie jest okropne...
Cichy Wiatr
Sro Cze 20, 2007 10:27 pm
płud - dziecko w łonie matki jest nie uleczalnie chore ?
Po pierwsza pani moderator Sara Sape pisze się płód przez Ó (czyt. U kre-sko-wa-ne) Bo odmienia się na Płody (Gdy u odmienia się na o pisze się Ó) Zachecam pani moderator by pilniej przykładała się do lekcji jezyka Polskiego. Śmieszy mnei to że takie dzieci wypowiadaja sie na ten temat. Olać. Wą. Nie mam zdania o aborcji.
A moim zdaniem To mnie śmieszy że to Ty sie w takich tematach wypowiadasz~~
Ningen
Czw Cze 21, 2007 3:46 pm
popieram - płód odmienia się też na zapłodnić więc już mamy podwójny dowód na to, że powinno się pisać przez "o kreskowane"
A tak na poważnie. Aborcja to sprawa do rozważenia indywidualnie między partnerką, partnerem i ich sumieniem. Osoby trzecie - takie jak sąsiadka, koleżanka koleżanki, pani w sklepie czy konduktor PKP - nie powinny się do tego wtrącać. Zdarzają się w życiu sytuacje, których większość z nas nie jest w stanie sobie wyobrazić, dlatego nie można powiedzieć, że aborcja powinna być zabroniona i tyle.
Jak zwykle przy okazji takich dyskusji zapominamy o tym, że skala aborcji jest odwrotnie proporcjonalna w stosunku do wiedzy o antykoncepcji. Myślę, że to powinien być punkt wyjścia w debacie na temat aborcji.
you-are-everything
Czw Cze 21, 2007 5:20 pm
Cichy Wiatr, hmm... a Tuy to jesteś idealny? B tak wytykach wszystkim wszystko? Ojojoj nie ładnie... a Co do aborcji. Wracam do tematu. A nie sądzisz, że osoby trzecue mają wpływ na kobietę? Mają i to spory...
Ningen
Czw Cze 21, 2007 5:58 pm
właśnie o to chodzi, mają i dlatego nie powinny narzucać własnego zdania
w takich sytuacjach trudno zaufać własnej empatii, nigdy nie wiesz czy potrafisz odgadnąć co czuje druga osoba w takiej sytuacji - zbyt łatwo można kogoś zranić
Sorceress
Pon Cze 25, 2007 11:50 am
Ja osbiście jestem za.. Po co ma mieć to dziecko skora nawet nie bedzie miała jak Go utrzymać ?? Po co to dziecko ma się męczyć i wyrosnąć na ulicznego łobuza. Albo ma wylądowac w domu dziecka :/ To ja już wole usunąc... Może i je zabije, ale na pewno tak bedzie lepiej nizeli miało by sie gdzieś męczyć, a potem moze i tak by sobie to życie odebrało.. Ja tylko bym mu zrobiła przysługę..
summer
Wto Cze 26, 2007 10:51 am
Uważam, że aborcja powinna byc dozwolona tylko i wyłacznie w przypadku gwałtu. Narodzone dziecko będzie całe życie przypominać jego matce o tym, że została zgwałcona. Nie którzy uważają, iz zgwałcona kobieta może przecież oddać dziecko do adopcji a nie decydowac się na aborcje. Ale jak musi czuć sie dizecko, które dowie się, że jego rodzice nie kochali sie może nawet siebie nie znali w chwili jego poczęcia. Jeśli kobieta po prostu zwyczajnie nie chce swojego dziecka to dla mnie jest nie zrozumiałe. Nie rozumiem jak rodizc moze nie kochać i nie chcieć sowjego dziecka. W końcu ono jest darem a nie przekleństwem. Jesli płód jest zagrożony też powinno byc zabronione usunięcie dziecka. To nie wina tego maluszka, iż urodzi sięchorę a obowiazkiem rodziców jest przeciez opiekowanie sie potomstwem w każdych okolicznościach.
żużka
Wto Cze 26, 2007 10:57 am
nie zgodzę się...może fakt,że przykre musi być, jak dowiesz sie, ż epochodzisz z gwałtu, ale miłość matki do dziecka jest tak ogromna, ze tego nie czujesz,a także nie zawsze matce musi sie dziecko kojarzyć z gwałtem...bardzo ogólne wnioski wyniosłaś i wydac, że dziecka nie miałaś nigdy ;] zresztą w czasie gwałtu bardzo rzadko dochodzi do zapłodnienia....
Co do zagrożonego płodu to uważam właśnie że powinna mieć możliwość matka usunięcia, bo może być zagrozone także jej życie... zreszta każda matka powinna mieć wybór i jak religia czy poglądy jej "nie pozwalają" na aborcję to tego nei zrobi, ale jest także spory odsetek kobiet nie wierzących, czy nie chcących, a może nei miejących warunków do urodzenia dziecka i muszą mieć ten wybór...
summer
Wto Cze 26, 2007 11:08 am
Jesli matka nie ma warunkow do wychowania dziecka to zawsze może oddac je do domu dziecka lub rodziny zastępczej. A nie zabierać mu szanse, aby moglo życ bo to nie jego wina, że np jego matka nie ma warunków finansowych albo mieszkaniowych aby je wychowywać. A co do gwałtu to i tak twierdzę, że kobieta powinna mieć prawo wyboru, ponieważ to tak naprawdę jest nie chciane dziecko i napewno jakieś wspomnienia zostaną z tego przykrego przeżycia. Matka moze bardoz kochać dziecko ale w psychicę napewno jest pozostaną te przykre chwile i czasami jest tak, że swoją zlośc na ojca dziecka matka wyładowuje wlaśnie na owym dziecku a wtedy to juz nie jest szczęśliwa rodzina.
żużka
Wto Cze 26, 2007 11:13 am
przecież napisałam, że jestem za tym aby zawsze matka miała wybór, bez względu na wsyztsko...o reszte nie bede sie wykłócać, bo każdy może miec własne zdanie, ale wydaje mi się, że patrzysz na to wszytsko bardzo prostolinijnie, tak jakby wsyztsko miało tylko jedną strone i każdy zachowywał sie ejdnakowo w dane sytuacji, a my jestesmy tak różni...
Poiccolo
Wto Cze 26, 2007 12:51 pm
Tak niech odda do domu dziecka i wyrośnie pasożyt który nie umie sobie poradzić w życiu i uważa że państwo jest mu coś winne (oczywiście nie wszyscy, moja ciotka adoptowała dwójkę dzieci jedno miało 2 a drugie 3 lata (rodzeństwo) i teraz mają swoje rodziny i dzieci (oczywiście obie moje chrześnice ), ale ich rodzeństwo nie miało tyle szczęścia i wychowywali się do 18 roku życia w sierocińcu, owszem mają swoje rodziny ale piją nałogowo, po prostu margines, nie każdemu dziecku się uda i zwrócę waszą uwagę na Riddla on się wychowywał w sierocińcu i nic z niego dobrego nie wyrosło
summer
Wto Cze 26, 2007 1:41 pm
Z tego co napisala Sara Snape aborcja była by najlepszym wyjściem. Choc przed urodzeniem nikt nie wie jaką osoba w przyszłości będzie dane dziecko.
Ningen
Pon Lip 02, 2007 4:08 pm
a ja sie upieram, ze aborcja jest sprawa indywidualna - kobieta powinna miec prawo wyboru w sytuacjach takich, w ktorych obecne prawo dopuszcza aborcje: gwalt, zagrozenie zycia
Jesli chodzi o gwalt, rzecz nie lezy w tym, czy matka pokocha dziecko czy nie - matka moze nie dozyc porodu. W czasie ciazy w organizmie kobiety uwalnianych jest mnostwo hormonow, ktore moga dzialac destabilizujaco na psychikę. Kobieta, ktora nosi niechciane dziecko moze zrobic sobie krzywde.
Zagrożenie życia. Sprawa tak samo prosta jak skomplikowana.
Zasadniczy problem leży dzisiaj w tym, że mimo uregulowanego prawa do aborcji, w Polsce takie zabiegi nie są wykonywane. Kobiety rodzą dzieci z powaznymi wadami, same umierają albo rodzą dzieci będące wynikiem gwałtu.
Nie zgadzam się z tezą, mówiącą o tym, że dzieci z domów dziecka tworzą margines. Faktycznie mają upośledzone funkcje współodczuwania. Mają problemy z dawaniem miłości. To nie jest ich wina. Problem leży w systemie, który trzeba zmienić. Dziecko, które urodziło się w wyniku gwałtu i trafia do domu dziecka niczym nie różni się od dziecka, które trafiło do placówki opiekuńczej z powodu straty bliskich. Przecież nie będziemy ich zabijać dlatego, że kilkadziesiąt procent z nich będzie miało problemy z przystosowaniem się do życia w społeczeństwie.
EmmaA
Wto Lip 03, 2007 1:03 pm
Stanowcze nie dla aborcji! Każdy ma prawo do życia!
Madeleine
Wto Lip 03, 2007 1:06 pm
A nie lepiej urodzić i oddać do domu dziecka?
To jak zabić człowieka!
konier88
Wto Lip 03, 2007 1:11 pm
taaaaa... może
ale wieszz, jak masz 17 lat i nagle zachodzisz w ciążę, to starasz się to ukryć, i idziesz na aborcję. Zresztą poród nie jest chyba zbyt przyjemny...
Poiccolo
Wto Lip 03, 2007 2:13 pm
konier88, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Aborcja to trudna sprawa.
1.Dziewczyna zostaje zgwałcona i :
a. Jednak usuwa
b. Urodzi i będzie wychowywać. Dziecko stanie się jej całym światem
c. Urodzi i odda do domu dziecka, gdzie dziecko będzie "pasożytem społecznym"
2. Dziecko jest ciężko chore, można powiedzieć że nie uleczalnie:
a. usuwa ciąże i ratuje swoje życie, żeby potem mogła mieć więcej dzieci
b. nie usuwa i męczy się z kaleką do końca życia (bez wsparcia finansowego państwa, jeśli ma pieniądze to jakoś sobie radzi ale bywają chwile załamania)
c. nie usuwa i umiera przy porodzie
Aborcja jest potrzebna i nie.
Moja mama (i znowu ona ) że kobietą które są alkoholiczkami i ich dzieci są w domu dziecka, a ze strony kobiet nie widać chęci należy podwiązywać jajniki, żeby nie rodziły dalej nieszczęśliwych dzieci. Ale oczywiście the mohers i Romek do tego nie dopuszczą. Jak tak dalej pójdzie to nasze państwo zejdzie całkiem na psy o ile już nie zeszło.
żużka
Wto Lip 03, 2007 2:36 pm
ale wieszz, jak masz 17 lat i nagle zachodzisz w ciążę, to starasz się to ukryć, i idziesz na aborcję. Zresztą poród nie jest chyba zbyt przyjemny...
widzisz, nie do końca. Bardzo denerwuje mnei to, ze większośc ludzi myśli, ze kazdy postąpi według jakiegoś schematu. Jest tyle rozwiązań i podejsć ile jest ludzi. Osobiście mam koleżankę, którą mama urodziła jak miała 17 lat. Nie jeszcze raz. Tuśka miała 17 lat jak urodziłą moją koleżanke może tak jaśniej teraz ona ma jeszcze siostre i ojca i sa normalną rodziną, choc poczatki musiały być trudne, nie można ukrywać.
Poiccolo
Wto Lip 03, 2007 2:41 pm
Moja mama urodziła mnie jak miała 17 lat czyli jestem dzieckiem przypadku
Lady in Black
Wto Lip 10, 2007 10:04 pm
większość dzieci w Polsce jest z przypadku, a precyzując, z kalendarza małżeńskiego ...
Ningen
Sro Lip 11, 2007 8:20 pm
większość dzieci w Polsce jest z przypadku, a precyzując, z kalendarza małżeńskiego ...
jestes zbytnia optymistka, o kalendarzyku malzenskim slyszalo zaledwie kilkadziesiat procent kobiet w Polsce /mniej niż polowa ale nie pamietam dokladnie ile/
natomiast istote tej metody planowania rodziny /bo nie antykoncepcyjnej/ zna zaledwie kilka procent
prawidlowo postawiona teza powinna brzmiec, wiekszosc dzieci w Polsce jest z przypadku - ogromna wiekszosc kobiet i mezczyzn nie wie kiedy i jak dochodzi do zaplodnienia
konier88
Czw Lip 12, 2007 12:56 pm
Aborcja, z jednej strony wspaniały "wynalazek", ale z drugiej morderstwo...
Ningen
Czw Lip 12, 2007 1:05 pm
nikt nie mowi, ze temat jest prosty - jest szalenie trudny i zlozony
summer
Czw Lip 12, 2007 3:56 pm
Aborcja, z jednej strony wspaniały "wynalazek", ale z drugiej morderstwo...
Właśnie dlatego ten wspaniały "wynalazek" nie powinien zostać zalegalizowany, bo jest morderstwem.
Elien Prince
Czw Lip 12, 2007 5:01 pm
Tak, to jest morderstwo...
wyobraź sobie, że wracasz z zakupów i napada Cię jakiś gruby i obleśny murzyn (nie, żebym była rasistką). Wracasz do domu i co robisz? Po 9mieś rodzisz to dziecko??
summer
Czw Lip 12, 2007 5:19 pm
nO I WLASNIE W TYM CO TUTAJ NAPISALAŚ POTWIERDZA SIĘ TO CO PISAŁAM WE WCZEŚNIEJSZYCH POSTACH. Łatwo jest powiedzieć, że to powinno byc zabronione jeśli nie jest sie w takiej sytuacji jak przedstawilaś, bo kiedy to dotyka bezpośrednio kogoś zaczyna się inne myslenie na ten temat.
Ningen
Czw Lip 12, 2007 8:05 pm
summer: troche przesadzasz, nawet jesli zabronisz ludziom usuwac ciaze beda robic to nielegalnie zmuszeni do tego sytuacja, w jakiej sie znalezli
wtedy beda musieli nie tylko zyc z wlasnym sumieniem, swiadomoscia, ze zabili nienarodzone dziecko ale beda bac sie ze w kazdej chwili zapuka do ich drzwi prokurator
to jest ponad ludzka wytrzymalosc
Lady in Black
Pią Lip 13, 2007 11:08 am
summer: troche przesadzasz, nawet jesli zabronisz ludziom usuwac ciaze beda robic to nielegalnie zmuszeni do tego sytuacja, w jakiej sie znalezli
wtedy beda musieli nie tylko zyc z wlasnym sumieniem, swiadomoscia, ze zabili nienarodzone dziecko ale beda bac sie ze w kazdej chwili zapuka do ich drzwi prokurator
to jest ponad ludzka wytrzymalosc
a sama świadomość, że zabiło się własne, nienarodzone dziecko, nie jest ponad ludzką wytrzymałość? bo ja nie mogłabym z tym żyć...
summer
Pią Lip 13, 2007 11:25 am
Zgadzam się z Lady in Black gorzej jest życ zeswiadomością, że zabiło się legalnie własne dziecko niż z tym, iż może do drzwi zapukać prokurator. Przecież to nienarodzone dziecko nie jest niczemu winne, więc nie powinno mu się odbierać szansy do życia jeszcze przed narodzeniem.
Ningen
Pią Lip 13, 2007 1:14 pm
czytajcie kontekstowo i uwaznie - tam sa slowa "NIE TYLKO"
aborcja istnieje odkat na swiecie sa ludzie - zmieniaja sie metody
kiedys kobiety albo kobietom usuwano ciaze w barbarzynski sposob
jesli aborcja zostanie zdelegalizowana wroca te barbarzynskie metody
aborcja nigdy nie zostanie wyeliminowana
uwazam, ze lepiej by byla legalna ale kontrolowana
i powtorze raz jeszcze - skala aborcji bylaby marginalna gdyby dostep do srodkow antykoncepcyjnych i edukacji seksualnej byl powszechny
summer
Sob Lip 14, 2007 12:40 pm
Teraz tak myslę i w sumie dochodze do wniosku, że ja nie mam ukierunkowanego zdania w tym temacie. Aborcja jest sabójstwem jeszcze nienarodzonego dziecka a to z moralnego punktu widzenia powinno byc zabronione. Lecz jesli kobieta zachodzi w ciąże podczas gwałtu to jednak twierdzę, że powinna mieć prawo wyboru czy chce urodzić to dziecko czy też nie. Niby może oddać je do adopcji, ale cięszko jest zapewne życ ze świadomością, że własne dziecko oddało się w obce ręcę i nie mieć pojęcia co się z nim dzieje nie widzieć jak dorasta. Choć jeszcze trudniejsze może byc wychowywanie takiego dziecka. Każda matka kocha swoje dziecko ono może stać się jej całym światem, ale zapewne bedzie przypominalo jej to dziecko ten przykry incydent. A co ma powiedzieć w sytuacji kiedy dziecko zapyta się o tatusia?
Ningen
Nie Lip 15, 2007 7:57 pm
dokladnie o to chodzi summer
ja zadalbym jeszcze dodatkowe pytania - o czym mysli kobieta i jak wychowa swoje dziecko, jesli zaszla w ciaze w wyniku gwaltu, odmowiono jej prawa do usuniecia ciazy, stracila prace - bo pracodawca okazal sie nieludzki - dodatkowo sasziedzi wytykaja ja palcami bo mieszka w malym miasteczku...
żużka
Nie Lip 15, 2007 8:14 pm
zgadzam się w zupełności. Każda decyzja będzie trudna, a jedna trudniejsza od drugiej. Ale po przeczytaniu tego co napisał Ningen na myśl przychodzi mi zupełnie co innego. Może to conapisze będzie troche nie odpowiednie, ale ja tu naprawdę nei widze problemu z matką i dzieckiem z gwałtu, ja tu jedyny problem jaki widze to ludzie. Ludzie w koło, których to wszytsko nie powinno interesować,a nawet jeśli to powinni wesprzeć. Sami sobe niszczymy życia, nawzajem poniżamy i niszczymy to co kochamy. Co chcemy tym osiągnąć? No co?! Dowartościujemy się jeśli wytkniemy 16 latkę w ciąży? Albo kogoś z tuszą?! w ten sopsób będziemy..lepsi? to jest przerażajace, juz nie same gwałty, już nie wychowanie, ale ludzie..my jesteśmy przerażajacy...
Lady in Black
Nie Lip 15, 2007 8:22 pm
zgadzam się z tym w zupełności... może gdyby nie wytykanie palcami, więcej kobiet decydowałoby się urodzić nieślubne dziecko. bo tak naprawdę to właśnie oto chodzi - o to odrzucenie, u uczennicy - problem ze skończeniem szkoły i to nie przez zły stan fizyczny dziewczyny, tylko przez głupie spojrzenia nauczycieli i kolegów. gdyby Polacy stali się bardziej tolerancyjni, problem aborcji napewno troche by się zmniejszył...
Ningen
Nie Lip 15, 2007 8:27 pm
nie zwrocilem na to uwagi, kiedy to pisalem ale Ty zuzka swietnie to ujelas
ludzie czasem wola zaakceptowac zabicie nienarodzonego dziecka niz zaakceptowac okolicznosci, w jakich mialoby przyjsc na swiat
ludzie to my - tak... niestety ?
summer
Pon Lip 16, 2007 10:33 am
Zgadzam się z wami, że największym problemem są właśnie ludzie. Do dziś zbytnio nie akcpetują w swoim środowisku samotnych matem z dziecmi. Od razu zaczynają gadanie, że nie wiadomo kto jest ojcem, że gdyby się szanowała to by nie zaszła w ciąże. Do tego wymyślają jeszcze mnóstwo historii na temat ojca dziecka a fałszywe oskarzenia naprawdę potrafią zronić. W szkole uczennica, która by zaszła w ciąże także została by wytykana palcami. Nauczyciele tez zapewne by tego nie zaakceptowali. Kiedy taka dziewczyna ma dobre kontakty z rodzicami, którzy zaoferowali by jej pomoc napewno by sobie poradziła, bo mogła by skończyć szkołę a dzieckiem w czasie kiedy ona by się uczyła opiekowali by się dziadkowie. Gorzej gdyby rodzice się od niej odwrócili lub jeśli by pochodziła z rodziny patologicznej. Wtedy nie miała by już zbyt dużych szans na normalne życie. Nie miała by zapewne za co wychować tego dziecka. Nie ma skonczonej szkoły mozliwe, że jest nie letnia to napewno nie znajdzie żadnej pracy. Owszem są ośrodki, które pomagają takim dziewczyną, ale zapewne i tak spory % mlodych kobiet wybrałoby aborcję i żyć dalej tak jak dotychczas, bo wiadomo dziecko przewraca całe życie do góry nogami.
Amel
Pią Lip 20, 2007 7:29 pm
moja mama ma znajoma.. bardzo daleka.. zgwalcili ja ale nie usonela ciazy.. ma slicznego synka.. czasami nachodza ja mysli ze mogla usonac ciaze bo w przyszlosci bedzie jej bardzo trudno mu to wszystko wytlumaczyc. Ale powiedziala ze jak teraz na niego patrzy to nie potrafilaby bez niego zyc.. A w kancu to jest czastka niej! pomimo tego ze jest polowa jakiegos obrzydliwego i nie powiem jeszcze jakiego zboczenca ona go bardzo kocha
Kocica
Nie Lip 22, 2007 11:56 pm
powinnismy byc tolerancyjni.... nie nasz brzuch nie nasza sprawa. a jednak.... teraz wszyscy pisza madre wypowiedzi na temat jak to sie takich kobiet nie powinno wytykac palcami. a ilu z nas zapewne zrobiloby tak gdyby kogos takiego np znali z widzenia??
summer
Pon Lip 23, 2007 12:45 am
Tak sobie myślę, że ja nie byla bym iprzedzona do kobiety, która dokonała aborcji przecież to jej życie a ja nie zmaierzam się nikomu z buciorami do życia pakować nech każdy żyje jak chcę.
Lady in Black
Pon Lip 23, 2007 6:35 pm
ja raczej też nie. to nie moja sprawa, tak samo jak nie jest moją sprawą czyjaś religia czy orientacja seksualna. niestety, obawiam się, że np. babcie z moherkami są innego zdania, i raczej nic się w tym kierunku nie zmieni. zresztą podobnie jak nasi politycy...
Jutrzenka
Pon Lip 23, 2007 7:02 pm
Moim zdaniem kobieta ma prawo decydować o swoim ciele. Jesli dziecko, które urodzi miałby być poniewierane, zaniedbywane i nie kochane, tochyba lepiej, żeby nie żyło.
Nie rozumiem kraju, w którym mieszkam.
Nie rozumiem dlaczego odmawia się kobiecie prawa do decydowania. Nie wyobrażam sobie urodzić dziecka z gwałtu. Jeśli aborcja zostałaby mi odmówiona skręciłabym dziecku kark. Bo tak. Po prostu... brzydziłabym się. Czy to znaczy, że jestem zła?
Jak można zabronić kobiecie usunięcia ciąży w sytuacji, kiedy ciąża zagraża jej życiu? I co? Mamy wybierać, co jest ważniejsze? Ona czy dziecko? Tutaj decyzję pozostawiłabym matce.
Ciąża z przypadku - i co dalej? Dom dziecka? Mam wrażenie, że żaden z polityków, którzy są przeciwko aborcji nie było nigdy w bidulu. I tak są pełne. Nie łatwiej zezwolić kobiecie na aborcję jesli chce, a następnie wysłać do psychologa? Powiem brutalnie: Nie taniej?
Chyba nie muszę mówić jak rozwijają się dziecy z niepełnych rodzin, rodzin patologicznych i ubogich. One zawsze będą skrzywdzone. Zawsze będą cierpieć.
I jesli kiedykolwiek usłyszę, że władza nie zgadza się na aborcję dla dobra "tych biednych dzieci" to zabiję śmiechem.
Jak można...
Lady in Black
Pon Lip 23, 2007 7:51 pm
Nie łatwiej zezwolić kobiecie na aborcję jesli chce, a następnie wysłać do psychologa? Powiem brutalnie: Nie taniej?
Jutrzenko, jeśli ludzkie życie pojmujesz w kategoriach drożej/taniej, to niestety nie mogę tego zrozumieć...
Loony
Pon Lip 23, 2007 7:58 pm
Według mnie politycy nie mają tu nic do powiedzenia! Zabraniają kobietom podejmować ICH decyzji... To ich dziecko... One wiedzą najlepiej!! One wiedzą, że to trudny wybór, ale czasami nie ma wyjścia!
Jutrzenka
Pon Lip 23, 2007 8:07 pm
Jutrzenko, jeśli ludzkie życie pojmujesz w kategoriach drożej/taniej, to niestety nie mogę tego zrozumieć...
Widzisz, moim zdanie, skoro mamy umieszczać to potępione przez własną matkę ludzkie życie w domu dziecka, to czy nie taniej jest je po prostu zabić i wspomóc psychicznie matkę?
W USA fajnie rozwiązano ten problem. Kobieta ma prawo się pozbyć ciąży na własną prośbę. Zostanie bezpłatnie skierowana do kliniki, w której najpierw przeprowadzi się z nią terapię, a jesli nadal będzie podtrzymywała chęć usunięcia ciąży, po prostu usunie. Bez wyrzutów, bez potępiania. Po zabiegu kobieta na powrót trafia pod opiekę psychologa aby zapobiec mozliwej depresji.
Władze USA uznały, że takie postępowanie jest zdecydowanie prostrze i tańsze niż utrzymywanie niechcianego dziecka na garnuszku państwa.
Cezmu tak nie może być w Polsce?
Wiem, że to co powiedziałam jest bardzo brutalne, ale zastanówcie się, czy aby napewno pozbawione sensu.
żużka
Pon Lip 23, 2007 9:07 pm
Widzisz, moim zdanie, skoro mamy umieszczać to potępione przez własną matkę ludzkie życie w domu dziecka, to czy nie taniej jest je po prostu zabić i wspomóc psychicznie matkę?
powiem krótko NIE, nie, nie, nie, nie. Nie widzę w tym sensu. Przeraża mnie to, poprostu przeraża.
Kocica
Pon Lip 23, 2007 9:18 pm
ja sama nie wiem co powiedziec..... z jednej strony kazdy ma prawo zyc. jesli nic nikomu nie zawinil to za co ten wyrok?? juz bardziej humanitarna jest kara smierci bo to jest KARA za cos. a z drugiej strony - zabronienie aborcji jesli ciaza zagraza zyciu i zdrowiu matki byloby absurdem i chyba kazdy sie z tym zgodzi. jesli chodzi o dzieci z gwaltu.... tu rowniez decyzje zostawilabym matce
żużka
Pon Lip 23, 2007 9:22 pm
zgadzam się. Potępiam to wszytsko, ale decyzję powinna mieć każda matka, każda ze swoim włąsnym sumieniem i zdaniem. Niezaleznie czy chodzi u o gwałt, chorobę dziecka, matki, śmierć czy poprostu aborcję, powinna miec wybór
summer
Wto Lip 24, 2007 2:16 am
Zgadzam się z wami, ze dezycje powinna podjąć matka. I nikt nie powinien w to ingerować a napewno nie obcy ludzie jak np. "życzliwe" sąsiadki, które zazwyczaj interesują się życiem każdego lecz nie wlasnym.
Amel
Wto Lip 24, 2007 4:38 pm
Matka i tylko matka.. Moze jeszcze ojciec.. Jezeli on chce zeby urodzila to chyba jednak ma cos to gadania.. Nie? Ja osobiscie nigdy w zyciu bym sie na aborcje nie zgodzila.. Nigdy w zyciu!
Jutrzenka
Wto Lip 24, 2007 4:51 pm
Problem w tym, że kobiety decydujące się na aborcję najczęściej nie mają przy sobie ojca dziecka, bo ten je zostawił, albo nawet nie wiedział o dziecku ze względu na przygodny charakter znajomości.
Amel
Wto Lip 24, 2007 4:53 pm
ale czsami jest tak ze dziewczyna jest mloda, jej rodzice sa bogaci a ona chce sie uczyc i ma to dziecko w du**e.
żużka
Wto Lip 24, 2007 4:55 pm
swojego dziecka nigdy się nie ma w dupie. MAtka kocha dzicko od samego początku, dlatego tak wazne jest, aby aborcję wykonac jak najwcześniej i zeby matka miala potem pomoc psychologiczną
Amel
Wto Lip 24, 2007 4:57 pm
żużka, jak sie kocha to sie tego nie zabija, nawet jesli sie TEGO nigdy nie widzialo ani nie slyszalo co kolwiek by to bylo..
Jutrzenka
Wto Lip 24, 2007 5:03 pm
ale czsami jest tak ze dziewczyna jest mloda, jej rodzice sa bogaci a ona chce sie uczyc i ma to dziecko w du**e...
... i to najczęściej rodzice własnie namawiają ją do aborcji, albo oddania dziecka, żeby sobie zycia nie zmarnowała.
żużka
Wto Lip 24, 2007 5:04 pm
hahahaha a myślisz, że wszytsko jest tylko białe lub tylko czarne? rozczaruję Cię, jest wiele odcieni szarości. To, że ona kocha dziekco, nei znaczy, ze je urodzi i będą szczęsliwą rodziną. Kiedy żyjesz w rodzinie bardzo konserwatywnej, a Tobie zdarzyła się wpadka, nie myslisz o uczuciach, a raczej ot ym co się stanie jak rodzice się dowiedzą. Wyrzucą Cię? przeklnął? będą problemy ze szkołą, życiem, przyjaciółmi... I co? nadal jak kochasz to pójdziesz na ulicę, pod most czy do schroniska, ale urodzisz to dziecko? Nawet jak nie masz wsparcia od rodzicy i masz ultimatum: albo wykonasz aborcję, albo wyjdź i nigdy nie wracaj, to urodzisz dziecko? Tu jest strach, Twój strach przed przyszłością i ból, wielki ból po stracie dziecka, które już kochasz...
Amel
Wto Lip 24, 2007 5:07 pm
Jezeli ktos mysli tak jak napisalas i ma taka sytuacje to niemozliwe ze kocha to dziecko. chrania wlasny tylek a je ma gdzies..?
żużka
Wto Lip 24, 2007 5:11 pm
a co Ty niemożliwego widzisz w milości matczynej? ile jest historii, że dziewczyna jednak odchodzi z domu i wychowuje dziecko? setki...
Amel
Wto Lip 24, 2007 5:13 pm
widze ze sie nie dogadamy.. Ja poprostu mysle ze jak sie kocha to sie kocha.. I nie mozna dla niechcianego dziecka zrobic nic oprocz tego ze wychowuje sie je normalnie i kocha sie je tez NORMALNIE
żużka
Wto Lip 24, 2007 5:15 pm
niechcianego..ale zalezy jeszcez przez kogo niechcianego, bo nie bardzo rozumiem o czym mówisz...dziekco jest neichciane, ale przez rodziców i rodzinę, a nie przez matkę. A jak kocha się NIENORMALNIE? nie rozumiem tego...
Amel
Wto Lip 24, 2007 5:16 pm
Mowisz ze matka moze kochac dziecko i dlatego wczesnie usowa ciaze - to jest nienormalne!..
żużka
Wto Lip 24, 2007 5:20 pm
według medycznego punktu widzenia im szybciej wykona się aborcja tym mniejsze jest związanie emocjonalne matki z dzieckiem. Im później sie ja wykona, tym matka odczówa większy brak dziecka co prowadzi do stanów, nawet, depresyjnych.
Amel
Wto Lip 24, 2007 5:27 pm
Juz nie wiem co o tym myslec....
Jestem przeciwko aborcji w kazdej sytuacji..
Pozdrawiam.. Bede na forum dopiero za jakies dwa tygodnie.. :(:(
summer
Wto Lip 24, 2007 9:41 pm
Kiedy żyjesz w rodzinie bardzo konserwatywnej, a Tobie zdarzyła się wpadka, nie myslisz o uczuciach, a raczej ot ym co się stanie jak rodzice się dowiedzą. Wyrzucą Cię? przeklnął? będą problemy ze szkołą, życiem, przyjaciółmi... I co? nadal jak kochasz to pójdziesz na ulicę, pod most czy do schroniska, ale urodzisz to dziecko? Nawet jak nie masz wsparcia od rodzicy i masz ultimatum: albo wykonasz aborcję, albo wyjdź i nigdy nie wracaj, to urodzisz dziecko? Tu jest strach, Twój strach przed przyszłością i ból, wielki ból po stracie dziecka, które już kochasz...
Tutaj masz 100% rację żużka. Normalne jest, ze dziewczyna wybierze aborcję. Ojciec dziecka też zapewne nie jest na tyle odpowiedzialny, aby się zając tą dziewczyna i dizeckiem. Może byc po prostu zbyt młody i także namawiąc ją od aborcji.
ZenitherWDZ
Sro Lip 25, 2007 1:17 am
Kiedy żyjesz w rodzinie bardzo konserwatywnej, a Tobie zdarzyła się wpadka, nie myslisz o uczuciach, a raczej ot ym co się stanie jak rodzice się dowiedzą. Wyrzucą Cię? przeklnął? będą problemy ze szkołą, życiem, przyjaciółmi... I co? nadal jak kochasz to pójdziesz na ulicę, pod most czy do schroniska, ale urodzisz to dziecko? Nawet jak nie masz wsparcia od rodzicy i masz ultimatum: albo wykonasz aborcję, albo wyjdź i nigdy nie wracaj, to urodzisz dziecko? Tu jest strach, Twój strach przed przyszłością i ból, wielki ból po stracie dziecka, które już kochasz...
Racja lecz nie do końca bo jeżeli rodzice są na tyle dojrzali i inteligentni to powinni dać wsparcie takiej dziewczynie.Lecz z drugiej strony jak wiedziała czym ryzykuje no na kiego grzyba pchała się do łóżka?Po za tym aborcja jest zabójstwem...
Lily Evans-Potter
Sro Lip 25, 2007 1:20 am
prawo mowi, ze od momentu poczecia, czlowiek ma prawo do zycia i nikt inny prócz niego samego nie ma prawa tego zycia mu odbierać.
summer
Sro Lip 25, 2007 1:28 am
No właśnie nie wiem czy takie normalne odebrać życie swojemu dziecku.Jak się jest wciąży i już właściwie ma się to dziecko to powinno się być za nie odpowiedzialnym.No chyba, że to z twojego otoczenia idzie taka dziwna nauka jaką reprezentujesz...
Wtej sytuaci, ktora przedstawila żuźka to jest normalne, bo malo, ktora dziewczyna odważyła by sie sama wychowywac dziecko. Jest oczywiście ojciec, ale zapewne on ma to wszyskto gdzieś. Dziewczyna rodząc to dziecko zostaje sama z przegranym życiem, bo ma je już zmarnowane. Nieskńczyla szkoły, więc nawet nie ma za co wychowac dziecka a czasami takze jest nieletnia. Oczywoście wam (pisze teraz o chlopakach) jest łatwiej powiedzieć że nie aborcji i koniec bo was to nie dotyczy ten problem bezposrednio tlyko pośrednio i tu tkwi najwieksza różnica.
ZenitherWDZ
Sro Lip 25, 2007 1:31 am
Wtej sytuaci, ktora przedstawila żuźka to jest normalne, bo malo, ktora dziewczyna odważyła by sie sama wychowywac dziecko. Jest oczywiście ojciec, ale zapewne on ma to wszyskto gdzieś. Dziewczyna rodząc to dziecko zostaje sama z przegranym życiem, bo ma je już zmarnowane. Nieskńczyla szkoły, więc nawet nie ma za co wychowac dziecka a czasami takze jest nieletnia. Oczywoście wam (pisze teraz o chlopakach) jest łatwiej powiedzieć że nie aborcji i koniec bo was to nie dotyczy ten problem bezposrednio tlyko pośrednio i tu tkwi najwieksza różnica.
No jak jest dziewczyna na tyle inteligentna, że się po prostu nie puszcza no to nie ma takich problemów a jak już jest zwyczajnie głupia to niech nie zabija a weźmie jakąś odpowiedzialność.Facet jak ją zostawi to też niezły kretyn musi być...ja tam swojej bym za Chiny ludowe nie zostawił...
[ Dodano: Sro Lip 25, 2007 1:33 am ]
summer
Sro Lip 25, 2007 1:37 am
No jak jest dziewczyna na tyle inteligentna, że się po prostu nie puszcza no to nie ma takich problemów a jak już jest zwyczajnie głupia to niech nie zabija a weźmie jakąś odpowiedzialność.Facet jak ją zostawi to też niezły kretyn musi być...ja tam swojej bym za Chiny ludowe nie zostawił...
[ Dodano: Sro Lip 25, 2007 1:33 am ]
ZenitherWDZ
Sro Lip 25, 2007 1:43 am
Kto powiedzial, że taka dziewcyzna musi sie od razu puszczać? Dziecko wcale nie musi pochodzic z przelotnej znajomosci. Może być długo z chłopakiem i wówczas to jest jakby normalne, że dwoje ludzi uprawia seks a wpadki się zdarzają. Ona jest mloda chlopak tez i po prostu przestraszy sie odpowiedzialności i ma wszystko gdzieś. Wówczas ona juz nie moze na niego liczyć. Na nikogo nie może liczyć jest zupelnie sama. Pod wływem impulsu większośc dziewczyn wlasnie usuwa ciaże.
Dziwne jakoś ja jestem z moją dziewczyną sporo czasu i nie uprawiamy seksu bo wiemy, że w tym wieku to może wywrzeć piętno na naszej odpowiedzialności i możemy się na tym przejechać ale za to zawsze będziemy razem.I tak w ogóle to kto normalny uprawia seks wiedząc, że potem może zajść w ciążę i koniec bajki?Jak dziewczyna ma mózg to nie uprawia seksu dopóki nie będzie pewna, że sobie poradzi w razie "wpadki"...
[ Dodano: Sro Lip 25, 2007 1:50 am ]
summer
Sro Lip 25, 2007 1:53 am
Zenitherwdz czy ty uwazasz, że być z kims 4 miesiące to jest dlugo?
[ Dodano: Sro Lip 25, 2007 2:57 am ]
ZenitherWDZ
Sro Lip 25, 2007 2:00 am
Zenitherwdz czy ty uwazasz, że być z kims 4 miesiące to jest dlugo?
Dajesz głowę, że tylko tyle?
Moj kolega prawie zostal ojcem tzn. on ma obecnie 17 lat i wiem jaki byl przerażonyk iedy po porodzie dziewcyzna powiedziala, że to jego ona nie jest ani troszkę odpowiedzialna a z niego to tak naprawdę dzieciak. To świetny kolega, ale podejście do wszystkiego ma bardzo beztroskie. Naszczęście po badaniach DNA okazało się, że to nie jego dziecko. Jak tak mysle to nie wyobrazam sobie jego w roli ojca a ta dziewcyzna potem żalowala, że nie usunela ciąży, ale myslala, że jej sie uda plan, ponieważ ten mój kolega to tzw. lepsza partia i chciała wprowadzić dziecko w bogatszą rodzinkę a tak naprawde to ona nie wie z kim je ma.
Niezłe towarzystwo sobie dobierasz
summer
Sro Lip 25, 2007 2:34 am
ZenitherWDZ od moich znajomych się odczep. Nie oceniaj ich, ponieważ ich nie znasz. A Maxik bo o nim mowa to swietny kumpel szkoda tylko, że mieszka tak daleko. Nie znam go dobrze, lecz bardzo lubie i nie mow na nikogo z moich znajomych zlego slowa.
Znając ciebie nie daję głowy za to, że tylko tyle.
ZenitherWDZ
Sro Lip 25, 2007 2:37 am
ZenitherWDZ od moich znajomych się odczep. Nie oceniaj ich, ponieważ ich nie znasz. A Maxik bo o nim mowa to swietny kumpel szkoda tylko, że mieszka tak daleko. Nie znam go dobrze, lecz bardzo lubie i nie mow na nikogo z moich znajomych zlego slowa.
Tak to napisałaś, że nic innego mi do głowy nie przyszło.Może następnym razem napiszesz bardziej zrozumiale...
summer
Sro Lip 25, 2007 2:47 am
A więc ZenitherWDZ odczep się od moich prywatnych znajomycg, których w ogole nie znasz i nie wypiwiadaj się na ich temat. Bo nie wiesz jacy są, lecz przyklejasz im pewną etykietkę, która nawet nie jest prawdą.
ZenitherWDZ
Sro Lip 25, 2007 2:49 am
A więc ZenitherWDZ odczep się od moich prywatnych znajomycg, których w ogole nie znasz i nie wypiwiadaj się na ich temat. Bo nie wiesz jacy są, lecz przyklejasz im pewną etykietkę, która nawet nie jest prawdą.
Bardzo prawdopodobna ta moja nieprawda...prawda
summer
Sro Lip 25, 2007 2:59 am
A na jakiej podstawie stwierdzasz, ze ta twoja nieprawda jest bardzo pradopodobna? Nie znasz nai jednej osoby z moich przyjaciól i znajomych więc nie masz prawa ich oceniac, lecz ty tego zapewne i tak nie zrozumiesz.
ZenitherWDZ
Sro Lip 25, 2007 3:05 am
A na jakiej podstawie stwierdzasz, ze ta twoja nieprawda jest bardzo pradopodobna? Nie znasz nai jednej osoby z moich przyjaciól i znajomych więc nie masz prawa ich oceniac, lecz ty tego zapewne i tak nie zrozumiesz.
Napisz coś mądrego to pogadamy
summer
Sro Lip 25, 2007 2:43 pm
Tak moje posty są glupie z twoje niby bardzo mądre. To po co coągle komentujesz te moje glupie wypowiedzi? A pzoa tym już ci napsialam, że najpierw przeczytaj wszystko a nie znajdziesz jedną wyrwana z kontekstu rzecz i próbujesz mi wsmówić, że psialam coś czego w ogole nie mowiłam.
ZenitherWDZ
Sro Lip 25, 2007 9:27 pm
Tak moje posty są glupie z twoje niby bardzo mądre. To po co coągle komentujesz te moje glupie wypowiedzi? A pzoa tym już ci napsialam, że najpierw przeczytaj wszystko a nie znajdziesz jedną wyrwana z kontekstu rzecz i próbujesz mi wsmówić, że psialam coś czego w ogole nie mowiłam.
A świstak siedzi...bo ty zamiast się zastanowić nad tym co piszesz i nad istotą problemu to piszesz jakieś pierdoły
Lily Evans-Potter
Sro Lip 25, 2007 10:06 pm
Dzieci, nie kłóćcie sie xD
To ma byc temat o aborcji, jesli sie nie myle, a każde z was odchodzi od tematu. Pozatym, nie jest to temat "kłócimy sie o to, jak pisza inni i o to ze sie nas czepiają". wybaczcie, ale próbuje złagodzic sytuacje i doprowadzic do tego ze nie bedziecie rzucac sie sobie do gardeł ale mam przeczucie, ze jeszcze mnie zaatakujecie xD
ZenitherWDZ
Sro Lip 25, 2007 10:13 pm
Dzieci, nie kłóćcie sie xD
To ma byc temat o aborcji, jesli sie nie myle, a każde z was odchodzi od tematu. Pozatym, nie jest to temat "kłócimy sie o to, jak pisza inni i o to ze sie nas czepiają". wybaczcie, ale próbuje złagodzic sytuacje i doprowadzic do tego ze nie bedziecie rzucac sie sobie do gardeł ale mam przeczucie, ze jeszcze mnie zaatakujecie xD
Masz rację, że naspamowałem i ja tam Cię atakować nie będę ale nie wiem jak z tą panią ;P
żużka
Sro Lip 25, 2007 11:02 pm
to prawda, ze przeginacie. Niestety (czy może raczej na szczęście...?) nie jestem moderatorem tego działu więc nie mogę skasować niczego, ale ostrzegam...
summer
Czw Lip 26, 2007 2:18 am
ZenitherWDZ dasz to siboe wreszcie psokoj i przestaniesz kmentowac każde jedno moje slowo?
Lily Evans- Potter ja nie zamierzam cie atakowac bo nie mam za co przecież.
ZenitherWDZ
Czw Lip 26, 2007 2:21 am
ZenitherWDZ dasz to siboe wreszcie psokoj i przestaniesz kmentowac każde jedno moje slowo?
Tak jak już zapewne gdzieś napisałem.Pisz z sensem i mądrze to będziesz sobie żyć w spokoju...
summer
Czw Lip 26, 2007 4:04 am
W sumie ja tej całej aborcji nie rozumiem...Co zrobilo to jeszcze nienarodzone dziecko...czemu ono jest winnę?? To nie jego iwna, że trafił na nieodpowiedzialnych albo nie wlaściwych rodziców, czyli takich co jego nie chcą. Każdy ma prawo do życia. Od poczecia, aż do naturalnej śmierci.
żużka
Czw Lip 26, 2007 8:11 am
tu nie chodzi o winę dziecka. Dziecko nigdy nie ponosi winy, ale to nie zmienia tego, że ciąża może spi*przyć dziewczynie życie. W każdym tego słowa znaczeniu. Oprócz rodziny, która może tego nie zaakceptować, pieniędzy, których może zabraknąć, szkoły, z której zostanie wywalona, a jak nie to przynajmniej dykryminowana, pracy, którą trudniej znaleźć jako matka...Więcej jest minusów niż plusów, a jednak miłość do dziecka jest czasem silniejsza i tylko mogę pogratulować takim dziewczynom i powiedzieć, ze je podziwiam.
summer
Czw Lip 26, 2007 3:47 pm
Wszkołach dziewcyzna, ktora jest w ciąży to ma same przywileje. Szkoły powprowadzały wiele ulg dla ciężarnych uczennic. W każdej chwili może się zwolnić, bo np. źle sie czuje. Kiedy podczas sprawdzianu albo odpytywania źle sie poczuje nauczyciel musi przesunąc jej termin klasówki lub jej nie odpytuje. Więc ze szkoła to gdyby tylko chciała dała by sobie radę. Więc jeśli by miala odbre warunki w domu i rodzice zaakceptowali by to dziecko to wcale nie bedzie mzuszona usuwac ciąży. Chyba, że będzie chciała to zrobić.
Lady in Black
Czw Lip 26, 2007 7:53 pm
summer, te ulgi są tylko na papierze. są nauczyciele, którzy uważają, że ciężarna dziewczyna nie powinna chodzić do szkoły i specjalnie utrudniają jej życie... oczywiście, nie wszyscy, ale jeśli trafi się taki, to może spowodować, że dziewczyna zrezygnuje ze szkoły albo usunie ciążę.
dodam jeszcze, że takimi sprawami powinien się zająć pan Giertych, a nie wymyślaniem mundurków czy zmienianiem nam lektur. ale on ma na ten temat inne zdanie.
żużka
Czw Lip 26, 2007 7:58 pm
summer, i co z tego, że masz ulgi w regułach, kiedy nauczyciele patrzą na Ciebie krzywo, uczniowie się od Ciebie odsuwają, a w kazdym kącie słyszysz coś na swój temat. Od razu wychodzi, ze puszczalska, nieodpowiedzialna, gówniara... I co z tgeo, ze możesz przesunąc sprawdzian, jak klasa bedzie na Ciebie wkurzona, ze wykorzystujesz sytuację? Co z tego, ze masz przychylnośc papierów, skoro psychicznie się wykańczasz...
Ningen
Czw Lip 26, 2007 9:36 pm
rozmawiajac na ten temat powinnismy pamietac, ze nigdy nie znamy wszystkich powodow, ktore kierowaly osobami decydujacymi sie na usuniecie ciazy - nigdy tez nie dowiemy sie my ani te osoby czy decyzja byla sluszna
zagrozenie zycia matki to wciaz tylko zagrozenie, moze jednak przezyje porod, a moze nie - nikt tego nie wie
uszkodzenie plodu - nie wiesz czy dziecko, ktore urodzisz bedzie w stanie samodzielnie funkcjonowac, czy nie bedzie do konca zycia uwiazane do lozka i osoby, ktora bedzie podstawiac kaczke, jak dorosnie bedzie myslalo o tym jak ze soba skonczyc czy odnajdzie sens zycia w wierze, w niesieniu pomocy innym, moze zostanie swietnym naukowcem, a moze projektantem mody...
kobieta, ktora zachodzi w ciaze w wyniku gwaltu lub przez przypadek - moze pokocha dziecko i ono doda jej sil w dalszym zyciu, moze jednak byc tak, ze odbierze jej wiare w pomyslna przyszlosc, moze aborcja, ktorej dokona teraz pozwoli jej dojrzec emocjonalnie i miec 4 szczesliwych dzieci za 10 lat ? a moze juz nigdy nie bedzie miala dzieci i do konca zycia bedzie miala koszmary ?
poruszamy sie w sferze przypuszczen, pozwolmy ludziom decydowac o ich losie, w tak intymnych sprawach nie sprawdzaja sie regulacje - regulacje, procedury sa przygotowywane dla masowych, powtarzalnych, schematycznych zdarzen - nie toleruja wyjatkow
summer
Czw Lip 26, 2007 10:36 pm
Jak widzę nie zrozumiałyscie o co w tym chodzi. Bo moim zdaniem to, ze taka dziewcyzna nie da sobie rady w szkole i dlatego usuwa ciąże jest zadnym argumentem. Bo jak wcześniej napisałam jest traktowana lepiej ma większy ulgi niż pozostali uczniowie. A co do nauczycieli czy im to się podoba czy też nie muszą postepowac zgodnie z regulaminem. I kiedy cięzarna uczennica nie czuje się na siłach, aby byc odpytywaną jest mzuszony to przesunąć. Z takim podejściem jak Twoje żużka to każda dziewczyna, ktora zajdzie w ciażer a uczęszcza jeszcze do szkoły, by zabiła wlasne dziecko. A moim zdaniem z każdej sytuacji jest wyjscie. I nie musi ono oznaczać usunięcia ciąży. Jesli nawet rodzina jest przeciwna i wyrzuca dziewczynę z domu to są miejsca gdzie może otrzymac pomoc. Istnieją przecież domu samotnych matek albo ośrodki dla matek z dziećmi także młodych dziewczyn prowadzone np. przez zakonnice i tam napewno by otrzymała pomoc. A nawet warunki miałaby takie, że mogla by kontynuowac studia nie koniecznie dzienne, lecz zaoczne i np. chodzić gdzieś do pracy. Bo gdyby chciała zawsze by znalazła jakąs pracę. A poza tym moze znowu zaprzeczam swoim wcześniejszym wypowiedziom, lecz nikt jej zapewne nie zmuszał, aby przespała się z jakims nieodpowiedzialnym facetem, ktory na wiadomośc o ciąży ma ją gdzieś tak samo jak i swoje dziecko. (W tym momencie nie pisze o ciążach, w które zachodza kobiety podczas gwałtu). A poza tym dziecko ma także ojca bo przecież każdy z was doskonale wie skąd się biora dzieci i każdy już wie, że nie przynosi ich bocian i nie wrzuca w kapustę. Ojciec powinien zaopiekowac sie dziewczyną i dzieckiem. Gorzej jeśli jest nieodpowiedzialnym rozkapryszonym gówniarzem i wówczas nic go nie obchodzi tylko, aby jego życia nadal bylo udane. Ale jak napsialam istnieja instytucję gdzie można otrzymać pomoc.
ZenitherWDZ
Czw Lip 26, 2007 10:43 pm
Podsumowując wypowiedź summer, chodzi o to, że dziecko w młodym wieku wcale nie oznacza końca świata, wystarczy trochę dobrej woli.Aborcji mówimy NIE!
summer
Czw Lip 26, 2007 10:59 pm
A poza tym wien na przykładzie, że psokojnie można pogodzić urodzenie dziecka w wieku 17 lat z życiem rodzinnym i szkołom. Bo w takiej sytuacji była moaj znajoma chodzilam z nią razem do gimnazjum. Leczo na była w dobrej sytuacji wcale nie pochodzila z majętnej rodziny rodice starali sie jak mogli, ale niggy im się nie przelawalo. Jej chłopak obecnie już mąż jest od niej starszy o kilka lat, ale nie wiem dokładnei o ile. Oczywiście na szczęście gdy dowiedzial sie o dziecku bardzo isę ucieszył i od razu zaproponował, że jej, aby już podczas ciąży przeniosła się do niego bo w odmu jej rodziców i tak już bylo dośc ciasno bo mieli kilku dorosłych synów. A wszyscy nadal mieszkali z rodzicami. Obecnie mała ma juz rok a oni są szczęśliwą rodziną. Ta dziewcyzna ma obecnie 18 lat i nadal kontynuuje naukę. Więc dla chcącego nic trudnego. Przecież tez mogla usunąć ciążę. Lecz wszyscy jej pomogli rodzice rodzice tego chłopaka a szczególnie sam chłopak, bo nie uznał, że to przecież nie jego sprawa. Bo jak wiadomo od poczęcia dziecko piwinien być za nie tak samo odpowiedzialny ojciec jak i matka.
ZenitherWDZ
Czw Lip 26, 2007 11:03 pm
Bo jak wiadomo od poczęcia dziecko piwinien być za nie tak samo odpowiedzialny ojciec jak i matka.
Masz rację ale jak wiemy zdarzają się tacy idioci co migają się od odpowiedzialności.Takim "ojcom" można tylko pogratulować braku zasad moralnych i człowieczeństwa a o odpowiedzialności w ich wypadku nie ma co mówić .Ja osobiście bardzo bym się ucieszył z dziecka...
summer
Czw Lip 26, 2007 11:09 pm
Ja to mam obecnei tyle małych dzieciaczków, że prawie jak własne jedna kuzyneczka ma 1 rok kuzynek także ma 1 rok moja najmłodsza kuzynka ma 3 miesiące ( to córka mojej chrzestnej, więc prawie i moja ) i do tego moja najlepsza przyjaciółka ma 3 letnią siostrunie, ktora jest bardzo kochana. Jak np. przyjdzie takie maleństwo (mowie o siostruni mijej przyjaciółki) przytuli się do ciebie i mowi, ze cię kocha. Nie rozumiem jak można zabić takie maleństwo....Ja bym swojego dziecka nigdy nie zabila obojętnie w jakich okolicznościach bym sie znalazła.
Ningen
Pią Lip 27, 2007 2:04 pm
A poza tym wien na przykładzie, że psokojnie można pogodzić urodzenie dziecka w wieku 17 lat z życiem rodzinnym i szkołom. ....... Więc dla chcącego nic trudnego. ....... Bo jak wiadomo od poczęcia dziecko piwinien być za nie tak samo odpowiedzialny ojciec jak i matka.
swietnie, gratulacje dla tej dziewczyny i chlopaka, NAPRAWDE
jednak nie mozna wrzucac wszyskich przypadkow do jednego worka - kilka postow piszesz o domach opieki, szkole, studiach nawet, pracy itd.
summer liczba miejsc w takich osrodkach jest ograniczona
czlowiek, ktory trafia do takiego domu jest otoczony przez samotne matki, ktore sa na skraju depresji - nie wiem czy dobrze wplywa to na psychike innych "domownikow"
jaka praca ? - kto zaopiekuje sie dzieckiem kiedy matka bedzie chciala pojsc do szkoly albo pracy ? kto oplaci opiekunke ? /w Krakowie opiekunka kosztuje 1500 PLN - wiem bo place, w Krakowie w zlobkach brakuje miejsc dla 10 000 dzieci ile z nich ma samotna matke?/ , ile taka dziewczyna zarobi ? wiesz ile kosztuja pieluchy ? ile kosztuja szczepienia ?, ile kosztuje leczenie dzieciaka ?
jaka szkola ? kobieta samotnie wychowujaca dziecko jest notorycznie przemeczona, dzieciak przesypia cala noc dopiero kolo 1 roku zycia, do tego czasu masz zarwane nocki, jesli ma kolki to nie spisz nawet przez pol roku !!!
dzieci sa kochane, nie potrafie sobie wyobrazic, ze moglbym zgodzic sie na usuniecie swojego dziecka ale to nie znaczy, ze mam odbierac prawo decydowania innym
nie kazdy moze sobie poradzic w takiej sytuacji, nie wszyscy moga liczyc na pomoc rodziny albo wspolmalzonka
summer
Sob Lip 28, 2007 1:52 am
No to co uważacie, że lepiej jest zabić to nienarodzone maleństwo? Może trochę przesadzam, ale moim zdaniem aborcja jest czymś gorszym i zasługuje na większą karą niż np. zastrzelenie kogoś. Bo taki dorosly człowiek mógł komuś coś zawinić a ta druga osoba w afekcie go zabiła. Wiadomo jak jest, ależ co uczyniło złego to dziecko, aby odbierac mu szanse na bormalne życie. Jesli matka go nie chce niech odda go to adopcji. Tyle osób marzy o wlasnych dzieciach, lecz niestety nie mogą ich mieć, więc pokochali by ja jak własne. Albo niech odda do domu dziecka przeciez to lepsze niż zabijać własne dziecko. Choć ja po urodzeniu dziecka napewno nie moglabmy go oddac obcym ludziom. Przecież to by była czątka mnie w oddatku bardzo kochana cząstka. Dziecko to najwspanialszy dar jaki można otrzymać. Nie rozumiem jak rodzice mogą nie chcieć ucześtniczyć w jego wychowaniu. Patrzeć jak rośnie wypowiada pierwsze słowa stawia pierwsze kroki, idzie pierwszy raz do szkoły....
Ningen
Sob Lip 28, 2007 5:17 pm
[quote="summer"]No to co uważacie, że lepiej jest zabić to nienarodzone maleństwo? [quote]
na pewno nie lepiej, raczej najgorzej
moje posty mialy zwrocic uwage na fakt, ze nic nie jest czarne albo biale, nigdy nie wiemy, ktore rozwiazanie jest naprawde wlasciwe
uwazam, ze kazdy powinien miec prawo wyboru i kazdy powinien miec prawo do poniesienia konsekwencji podejmowanych przez siebie decyzji
Kocica
Sob Lip 28, 2007 6:09 pm
wlasciwie to nie wiem czy ktokolwiek dzis odstepuje od wykonania aborcji dlatego ze prawo zabrania. w polsce tak bylo i bedzie - ludzie maja prawo w..... no gdzies. i robia co im sie podoba. wiec po co zabraniac? niech kazdy ma oficjalnie prawo wyboru. ja bym tego nie zrobila ale nie znam sytuacji wszystkich ludzi w polsce.
ZenitherWDZ
Sob Lip 28, 2007 6:15 pm
wiec po co zabraniac?
żeby było zabronione?Kretyn...
A dlaczego zabijanie jest zabronione jak ludzie i tak się zabijają?!
Myślenie nie boli!!!!
Kocica
Sob Lip 28, 2007 6:39 pm
A dlaczego zabijanie jest zabronione jak ludzie i tak się zabijają?!
mysle ze wielu ludzi nie zabilo kogos ze wzgledu na to ze moze dostac za to dozywocie (lub kare smierci). w tym przypadku nie decydujesz o sobie i swoim zyciu lecz o cudzym.
ZenitherWDZ
Sob Lip 28, 2007 6:42 pm
jesli ten kretyn byl o mnie to sorry ale lamiesz regulamin.
na co komu regulamin jak niczemu on nie służy
Kocica
Sob Lip 28, 2007 6:50 pm
mam wszystko pisac duzymi literami czy moze wysilisz raz mozg i sie czegos domyslisz??
matki usuwajace dzieci maja w nosie kare! im chodzi o jakosc wlasnego zycia! (ja jednak nie uwazam zeby byla ona wazniejsza od zycia dziecka jednak POGLADY SA ROZNE)
ZenitherWDZ
Sob Lip 28, 2007 6:57 pm
matki usuwajace dzieci maja w nosie kare! im chodzi o jakosc wlasnego zycia! (ja jednak nie uwazam zeby byla ona wazniejsza od zycia dziecka jednak POGLADY SA ROZNE)
Teraz możecie dać mi warna nie czytając dalej.
Ty ciężki baranie.Po to to jest zabronione żeby ponosiły odpowiedzialność za swoją "dupodajność".Jak mają dzieciaka to niech wychowują a nie zabijają...i to, że dzisiaj wiele dziewczyn/kobiet dokonuje aborcji wcale tego nie usprawiedliwia.Gdzie Ty masz mózg?!Chciałabyś dać prawo wyboru?!Chyba Cię coś swędzi pod kopułą.Jak taka małolata myśli tylko o swoim komforcie życia tak jak napisałaś to myślisz, że co?Że lepiej ten proceder zalegalizować bo i tak to zrobi?Nie odzywaj się najlepiej...
Jutrzenka
Sob Lip 28, 2007 7:55 pm
Ty ciężki baranie.Po to to jest zabronione żeby ponosiły odpowiedzialność za swoją "dupodajność".Jak mają dzieciaka to niech wychowują a nie zabijają...
Żeby tutaj tylko, o jak to nazwałeś "dupodajność" chodziło...
Niestety najczęściej nie chodzi.
A dzisiaj w TVN był taki miły reportarz na temat tabletki gwałtu za 2 złote.
Niestety, trudno zrozumieć problem aborcji nie stykając się z nim bezpośrednio.
ZenitherWDZ
Sob Lip 28, 2007 8:03 pm
Niestety, trudno zrozumieć problem aborcji nie stykając się z nim bezpośrednio.
nom racja...
Lara
Sob Lip 28, 2007 9:44 pm
Aborcja? Nie, nie i jeszcze raz nie! Ludzie mordercy ;]
Ningen
Nie Lip 29, 2007 9:16 pm
pozbawianie ludzi prawa do decydowania rowniez jest okrucienstwem
żużka
Nie Lip 29, 2007 9:20 pm
może i mordercy, ale każdy ma własne sumienie, własne wyznanie i własną wolę, dlatego pozwólmy innym decydować o swoim zyciu, a nasze decyzje niech będa bez skazy, skoro to takie proste...
ZenitherWDZ
Nie Lip 29, 2007 9:24 pm
może i mordercy, ale każdy ma własne sumienie, własne wyznanie i własną wolę, dlatego pozwólmy innym decydować o swoim zyciu, a nasze decyzje niech będa bez skazy, skoro to takie proste...
tak.dokładnie.Dzisiaj długo debatowałem nad tym z jedną inteligentną osobą i doszliśmy do tego samego.Człowiek ma własną moralność i nią powinien się kierować...
Ningen
Nie Lip 29, 2007 9:39 pm
co za zgodnosc <rotfl>
mordercy na szubienice a ludzie "bez skazy" na oltarze !
Owl Eye
Pią Sie 03, 2007 11:49 am
Powiem tak po pierwsze temat jest kontrowersyjny i to bardzo ja nie jestem za aborcja ale zalezy od sytuacji..aborcja to trudny temat
Kocica
Nie Sie 05, 2007 9:34 pm
temat jest kontrowersyjny
no wlasnie. i z powodu jego kontrowersyjnosci wszyscy sie zremy a pozniej dochodzimy do tych samych wnioskow
detmold
Nie Sie 05, 2007 9:53 pm
Nic nie jest czarne i białe. Ludzie tworzą obraz rzeczywistości i oceniają. Relatywizm to coś w co wierzę i na razie się nie zawiodłem. Sorki za tak pokrętną wypowiedź ale myślę, że zrozumiecie o co mi chodzi odnośnie aborcji na podstawie trzech pierwszych zdań.
Kocica
Nie Sie 05, 2007 9:59 pm
mordercy na szubienice a ludzie "bez skazy" na oltarze !
co za ironia! tylu nas idealnych a ciekawe ilu a nas bedac w sytuacji krytycznej popelniloby taka "zbrodnie"? nie mozemy tego wiedziec bo nie bylismy w takiej sytuacji....
Ningen
Pon Sie 06, 2007 8:55 am
Kocico, odnosze wrazenie, ze zle zinterpretowalas posty zuzki i moje
jesli mialo to pomoc Ci sie wyrazic to ok
detmold - tak relatywizm to kapitalne odniesienie, wielu z nas - ja takze - zapominamy o nim
Owl Eye
Wto Sie 07, 2007 7:52 am
żal mi tych zabijanych istotek które nie są niczemu winne - i powiem tylko tyle
Kocica
Wto Sie 07, 2007 1:12 pm
Kocico, odnosze wrazenie, ze zle zinterpretowalas posty zuzki i moje
to miala byc ironia przepraszam jesli nie dosc jasna i nawiazanie do twojego postu a nie sprzeciw
Amel
Wto Sie 07, 2007 1:26 pm
gdyby matka Beethovena zgodzilaby sie na aborcje to bysmy mieli o jedego artyste mniej..
jak cos to przypominam ze iala bardzo duzo dzieci a kilkoro bylo uposledzonych
Poiccolo
Wto Sie 07, 2007 6:34 pm
Amel, w tamtych czasach medycyna nie była tak posunięta do przodu żeby można było dokonać aborcji a poza tym ludzie w tamtych czasach kobiety były zacofane i bały się że zostaną ekskomunikowane
Kocica
Pią Sie 31, 2007 9:04 pm
Amel, w tamtych czasach medycyna nie była tak posunięta do przodu żeby można było dokonać aborcji a poza tym ludzie w tamtych czasach kobiety były zacofane i bały się że zostaną ekskomunikowane
mysle ze jakby chcieli to i wtedy by aborcje zrobili, ale byloby to dosc ryzykowne takze dla zycia matki. a poza tym racja to ostatnie stwierdzenie wtedy wszystko sie krecilo wokol Kosciola i wogole byl chory ustroj
Ningen
Czw Wrz 06, 2007 1:48 pm
Aborcja jest tak stara jak najstarszy zawód świata. To chyba naturalne - tam gdzie ludzie, prokreacja - tam też usuwanie ciąży. Oczywiście metody były bardziej barbarzyńskie niż teraz i śmiertelność matek pewnie też - choć statystyk nikt nie prowadził.
Ciekawie kształtował się też stosunek społeczeństw do aborcji przed wiekami. Właśnie znalazłem w internecie wzmianki o tym, że w średniowieczu aborcja była uważana za grzech ciężki - jednak rodzaj kary /nazwyanej pokutą/ był uzależniony od miejscowych zwyczajów i rozwoju płodu. I tak:
1. za poronienie płodu 3.5 roku pokuty o chlebie, wodzie i wstrzemięźliwości
2. za poronieie dziecka o ukształtowanym ciele 7 lat pokuty j.w.
3. za poronienie dziecka, w które wstąpiła już dusza /sic!/ 14 lat pokuty
Oczywiście była pozostawiona też furtka:
"Lecz wielka to różnica, czy czyni to uboga niewiasta z powodu niemożności utrzymania [dziecka] czy robi to ladacznica dla ukrycia swego łajdactwa. /Bedz Czcigodny VII wiek/.
Amel
Nie Lis 18, 2007 2:48 pm
y? Ja Cię tysiąc razy mocniej będę kochała, ja, Twoja córunia mała. Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała, ja będę się z Tobą bawiła i śmiała. Mamusiu kochana! Nie pozwól żebym została zmasakrowana. MAMUSIU!!
On teraz szczypcami oczy mi dusi, nie będę widziała mojej Mamusi, ale Ty mnie Mamusiu będziesz widziała. Spójrz do śmietnika, tam będę leżała. Mamusiu!! Dlaczego życie mi dałaś i tak okrutnie je odebrałaś?
Mamusiu patrz! Twoją córunię w krematorium spalili, ale duszy jej nie zabili, ja w Twoim umyśle będę żyła, będę po nocach Ci się śniła i będę po nocach do Ciebie wołała, ja, Twoja Córunia mała. Mamusiu, dlaczego zatykasz uszy? Przecież nikt Cię nie ogłuszy. To przecież ja, Twój skarbek kochany, ten co miał brzuszek rozerwany.
Mamusiu, pamiętasz jak się bałam? Jak o pomoc do Ciebie wołałam? A pamiętasz mamusiu oczy tego lekarza? Co śmiercią dzieci obdarza? Kto mu dał prawo, by zabił Twoja dziecinę? Twoją niewinną kruszynę. Mamo, czy ta powolna śmierć nazywa się ABORCJA?
Zapytaj rządzących o nazwiska, poznaj tych ludzi z bliska; sprawdź, czy oni tez swoje dzieci zabijają, czy tylko Ciebie w pogardzie moją?
MAMUSIU.
W naszym kraju mordercy chodzą na wolności, a niewinnym łamie się kości. Ustawy ludobójcze podejmują i Tobą się wcale nie przejmują. Mamusiu moja kochana, dlaczego cierpisz i jesteś załamana? To przecież ja, Twoja, córunia Twoja, Mamusiu moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła, MAMUSIU!
W Twoim sumieniu, będę ciągle żyła i będę za Tobą bardzo tęskniła, że Twoja córeczka najbardziej by Cię kochała. Mamusiu moja, ja nawet teraz jestem Twoja! .....
znalazłam to na
http://www.zycienastolatk...e=czytaj&id=145Jestem w 100% przeciwna aborcji. Przecież mozna dziecko chociaż oddać do domu dziecka... prawda????
Thorongil
Nie Lis 18, 2007 4:52 pm
brrr... przerażające
Cichy Wiatr
Pon Lis 19, 2007 7:08 pm
Jeśli oddasz dziecko do domu dziecka to będzie jeszcze bardziej cierpieć. Nienarodzone dziecko nie ma tej świadomości, wszystko rozbija się o kwestie etyki i moralności danej osoby.
Amel
Sro Lis 21, 2007 1:45 pm
Cichy ale to jest zabójstwo! Najzwyczjaniejsze w świecie zabójstwo! Może to dziecko będzie cierpieć będąc w domu dziecka, ale za kilkanaście lat wyrośnie na dojrzałą osobę i będzie żyć dalej. Będzie miała dzieci i męża lub żonę, później wnuki i prawnuki. I dopiero później jest czas na śmierć!!! Dajmy takim dzieciom wybór.
Mamusiu patrz! Twoją córunię w krematorium spalili, ale duszy jej nie zabili, ja w Twoim umyśle będę żyła, będę po nocach Ci się śniła i będę po nocach do Ciebie wołała, ja, Twoja Córunia mała.
tylko człowiek który na prawde nie ma sumienia mógłby zabić swoje jeszcze nienarodzone dziecko....
Ningen
Czw Lis 22, 2007 1:26 pm
Zgadzam się z cichym. Amel poczytaj sobie o dzieciach wychowywanych w domach dziecka. To "cierpienie" to tylko słowo w naszych ustach a tam dzieciaki żyją przez kilkanaście lat i codziennie się upokarzają. Z domów dziecka wychodzą w większości przypadków ludzie emocjonalnie niedojrzali, niezdolni do budowania trwałych relacji, niezdolni do dawania miłości bo nigdy jej nie zaznali.
Aborcja to sprawa indywidualna każdego człowieka - sprawa jego sumienia. Regulacje prawne są potrzebne, żeby ludzie "z wygodnictwa" nie oswoili się z zabijaniem dzieci. Ale w sytuacjach skrajnie trudnych ludzie powinni mieć prawo decydowania.
paulina15hp
Nie Lis 25, 2007 6:06 pm
Moim zdaniem nie powinno się wprowadzać zmian w konstytucji, bo te regulacje które obowiązują w tej chwili są według mnie dobre tzn. że kobieta może usunąć ciąże gdy jest ona wynikiem gwałtu, gdy zagrożone jest życie matki lub gdy dziecko rozwija się nieprawidłowo. sądze że zamiast zmieniać konstytucje władze powinny zadbać o to by było więcej agencj adopcyjnych gdzie kobiety które uznaja że nie będą w stanie wychować swojego dziecka mogłyby je oddać w dobre ręce a nie musiałyby usuwać ciąży.
Jutrzenka
Wto Lis 27, 2007 3:14 pm
A ja tam bym wolała, żeby mamusia mnie spaliła. Przynajmniej miałabym spokój ze wszystkim wokoło.
Po rozmowie telefonicznej mama przyznała mi rację
kornisiu
Wto Lis 27, 2007 5:52 pm
Aborcja to tak własciwie wybór każdego z osobna. Zależy to od matki, czy ma odwage, cy sumienie, wiara jej na to pozwala. Ale według mnie aborcja powinna być zaakceptowana w chwili gdy kobieta po gwałcie zachodzi w ciązę.
Amel
Wto Lis 27, 2007 5:56 pm
A ja tam bym wolała, żeby mamusia mnie spaliła. Przynajmniej miałabym spokój ze wszystkim wokoło.
to chyba miałbyć żart, ale zabrzmiało to mało śmiesznie...
Jutrzenka
Wto Lis 27, 2007 8:23 pm
Nie, to nie był żart. Nie zwykłam żartować ze śmierci, a tym bardziej własnej. Mamusia pomysł poparła bo podobnie jak Jutrzenka uważa, że problemów byłoby mniej, długów mniej, życie spokojniejsze, stabilniejsze. I dzisiaj Jutrzenka Mamie w twarz powiedziała, że tamta powinna ją zabić, zanim jeszcze się Jutrzenka urodziła i wytłumaczyczyła, że w związku z teraźniejszością i dla Córki i dla Matki byłoby lepiej gdyby ta pierwsza istnieć przestała. Im wcześniej tym lepiej.
Do modów: To mimo wszystko cały czas dyskusja o aborcji
Poiccolo
Sro Lis 28, 2007 4:29 pm
Jutrzenko kochana, nie pisz bzdur przypuszczam że twoja mama powiedziała to w złości i tak na prawdę to za żadne skarby by cię nie usunęła. Ja mojej mamie też to proponowałam ale mnie opierdo****, i powiedział że nigdy by tego nie zrobiła, za żadne skarby a muszę dodać że mnie urodziła jak miała 17 lat i jestem dzieckiem przypadku, i nigdy by tego nie zrobiła, wystarczy że straciła drugie dziecko Szymona (miał 6 miesięcy i mama poroniła) po tym zdarzeniu nie mogła dojść do siebie przez 2 lata no a potem się urodził mój drugi i jedyny żyjący brat Kuba
AAAAAA!!!!! Kubuś ^^ xDDD